Nowy Maleńczuk. Zakochany niezmiennie w sobie?

0

Nie znamy się. Prawdopodobnie.
Acz dogłębnego wejrzenia w rzeczywistość, przykrywającego każde artysty trzewia, aranżacyjne niedoróbki i produkcyjne sztuczki, nie można – również niezmiennie – mu odmówić.

Czy to nie stąd ta siła?

Nowy album nazywa się znajomo, mantrycznie, bezmyślnie powtarzalnie, popkulturowo, prosto z niedawnych, ciepłych jeszcze, choć krew już przestała krążyć i czas na stężenie pośmiertne, nagłówków – “Klauzula sumienia”.

To jedenaście nowych, aktualnych rachunków sumienia. Jedenaście obskurnych prawd o mnie, o Tobie i o nich, nie nas, innych, do szpiku wkurzających. Prawd wypluwanych nam, bez współczucia, w twarz.
Jedenaście piosenek, w których rządzi tekst, oprawiony surowym instrumentarium i maleńczukowskim akustycznym brzmieniem, znanym z solo aktów.
Takiego przecież oto znamy “bardzo Maleńczuka”.
Szanujemy, bez sentymentów pragniemy, nim masochistycznie chcemy się chłostać. Przytaknąć mu dla upojenia własnego sumienia. Ktoś powinien tak mówić.

Premiera 2-go października – czekamy – a jutro (piątek) słowo, czy dźwięk, kto wie, od wielebnego, na jego profilu facebookowym.




%d bloggers like this: