Recenzja: Kasia Cerekwicka – Pod Skórą

0

Długo musieliśmy czekać na kolejny album Kasi Cerekwickiej. Przez te pięć lat oczekiwania na kolejną płytę, można dojść do wniosku, że następne wydawnictwo będzie albo kontynuacja poprzedniej, a może czymś co nas zaskoczy, odejdzie od swojego stylu, do którego już nas przyzwyczaiła. Pewnie nie, ale nie jest to ujma dla jej talentu, lecz zagwarantowanie, że mamy do czynienia ze świetną artystką.

Osobiście jestem fanem poprzedniej płyty, nie mówię o kolędach, ale o płycie „Między słowami”, która została wydana w 2015 roku. Ostatnio nawet słuchałem jej z nostalgią i przeświadczeniem, że to był naprawdę dobry album.

Dziś po pierwszym odsłuchu już wiem, że idzie dalej swoją ścieżką. Piosenki o miłości, w genialnej aranżacji, bardzo subtelnej, intymnej czasem bardzo nastrojowej, ale potrafi też nieźle kopnąć, jak w utworze „w pogoni za szczęściem”, który stał się moim faworytem.

Tak naprawdę takiej płyty oczekiwałem po Kasi, miała wzbudzić we mnie te emocje, nastrój i ukojenie, którego teraz potrzebowałem.  Nie jest to płyta skoczna, dobra na imprezę, gdyż więcej znajdziecie tutaj ballad niż popowo rozrywkowych kawałków. Czuć i słychać, że płyta jest bardzo przemyślana, świetnie zaaranżowana.

Teksty są poruszające, nie są wzniosłe, wybitne, ale przyjemne dla ucha i zgodne z muzyką. Nie oczekiwałem albumu wybitnego, ale takie jak słyszę, prawdziwego o życiu, miłości i stracie.

Polecam przesłuchać te wydawnictwo

8/10

%d bloggers like this: