[Recenzja Płyty] Natalia Świerczyńska – “O Północy”

0

Dziś ukazał się debiutancki album Natalii Świerczyńskiej o tytule „O Północy”.  Ta płyta to bardzo ważna i osobista historia z jej życia. Utwory, które się na nim znalazły, zostały zainspirowane opowieściami jej babci, u boku której się wychowywała. Mówią o marzeniach, tęsknotach i pragnieniu wolności młodej dziewczyny, której przyszło żyć na Kresach Wschodnich w czasach II wojny światowej, co kompletnie przewartościowało wtedy jej świat. Artystka pisząc teksty na płytę próbowała postawić siebie na jej miejscu i trochę bardziej zrozumieć tamtą rzeczywistość. W nowych piosenkach Natalia przekazała emocje, które narastały w niej od dawna i teraz znalazły w końcu swoje miejsce właśnie na tym albumie.

Już od pierwszej piosenki „Las” słychać, że debiutancki album Natalii ma wielobarwny koloryt. Mistrzowska technika wokalna, skala, oddanie emocji, aranż, tekst dają do zrozumienia, że przed nami staje artystka o niesamowitym talencie muzycznym. Mocno zbudowane napięcie w utworze „Las” sprawia, że aż chce się przejść do kolejnych piosenek i poznać całą tę płytę od deski do deski.

Po „Lesie” zagrała piękna ballada „Rzeko Moja” – słychać w niej inspirację klasykami polskiej sceny muzycznej na przykład Andrzeja Zauchy czy Zbigniewa Wodeckiego, co tylko oznacza, że utwory, które złożyły się na pierwszą płytę Świerczyńskiej mogą zostać z nami przez wiele, wiele lat.

„Na Św. Jana” artystka śpiewa o codziennym, beztroskim życiu, które zmienia się w mgnieniu oka. „Nagle cały świat runął, nie ma nas już”.  Podpowiada o zapaści ówczesnych realiów wraz z pojawieniem się Wojny Światowej. Nawet brzmienie utworu brzmi dla mnie historycznie. Usłyszałbym go w jakimś filmie poświęcony wydarzeniom z okresu ciężkich czasów dla Polski jakim była II Wojna Światowa.

„Do Ciebie” to piosenka o miłości, w której autorka obrazuje słuchaczom jak we śnie wzbija się wolna jak ptak, by dotrzeć do swojego ukochanego. Osobiście mnie bardzo urzeka ta historia. A co w tej płycie nie urzeka właściwie? Nie ma takiego momentu. 

Kolejnym utworem artystka pokazuje, że ta płyta nie tylko jest dla osób, które poszukują czegoś więcej niż piosenek do potupania nóżką, a potrzebują właśnie autentycznych opowieści, bowiem „Kołysanka” kierowana może być przede wszystkim dla najmłodszych – niemowlaków, czy pięciolatków. Warto odszukać ten utwór na Spotify i puścić swojemu maluchowi, a gwarantuję, że zaśnie słodko.

Moim ulubieńcem jest zdecydowanie „Przepaść”, które ukazało się tydzień przed premierą płyty. Dramatyczna warstwa liryczna „karabin mam przy skroni, umieram” śpiewane z rzadko spotykaną siłą, aż dosłownie może wyrwać flaki z wnętrza „dzięki” naszpikowanym emocjom. Jestem pod wrażeniem ogromu talentu wokalnego Natalii i nie mogę się doczekać, gdy usłyszę dokładnie ten, ale też pozostałe numery z debiutu artystki na koncertach.

Ostatnia kompozycja na „O Północy” – “Najcichszy Tekst” to utwór ozdobiony delikatnymi skrzypcami, a gdy artystka śpiewa tekst piosenki mam wrażenie jakby czytała jakiś piękny wiersz.

Dochodząc do samego końca muszę z czystym sumieniem napisać, że na obecnym rynku muzycznym w Polsce nie słyszałem tak dobrej płyty pod względem wokalnym. Natalia ma niebywale silny, czysty, a do tego piękny głos, którymi maluje nam obrazy, którymi chciała uchylić czoła wydarzeniom historycznym. Mowa jak wyżej wspomniałem o II Wojnie Światowej, bo właśnie o tym opowiadają te wszystkie piosenki. Historie z życia babci Świerczyńskiej zostały spisane przez dziennikarkę Hannę Krall, a Natalia postanowiła, że wniesie je w swoje autorskie teksty piosenek i stworzy z nich swą pierwszą płytę. Czy to się udało? Oczywiście, że tak. Już wcześniej mogliśmy posłuchać wykonów Natalii do piosenek Agnieszki Osieckiej – „Będzie tak nie raz” czy „Ulice wielkich miast”, dzięki którym można poznać warsztat artystyczny Natalii. Zaopatrzcie się koniecznie w fizyczną wersję, jeśli się Wam ta propozycja spodoba!

Kup płytę w wersji fizycznej na: https://www.mtj.pl/sklep/o-polnocy/

%d bloggers like this: